piątek, 27 lutego 2015

8 Rozdział

Niedziela , nie lubialam tego dnia. Wszyscy chodzili do saliki w ktorej sie modlili. Ja pochodzilam z tych ktorym religia lata kolo dupy. Wiec zaszylam sie w pokoju.  Rozleglo sie pukanie do drzwi, wparowali chlopaki i Emma.
- gdzie dziewczyny? - zapytal Cal
- poszly do sklepu beda za 5 minut - wstalam i przywitalam sie z Luke'm.
- mam pytanie jestescie w końcu razem czy nie - Ashton chyba byl zaklopotany.
- sama nie wiem , Luke jeszcze sie mnie nie spytal - zasmial sie.
- Carolino Black zostaniesz moja dziewczyna - buchlam smiechem , powiedzial to z taka powaga.
- tak , zostane - pocalowalam go tym razem namietniej.
W koncu wrocily dziewczyny
- no to tak golabeczki , Luke mowiles jej - zmarszczylam brwi nie wiedzac o czym oni mowia , nienawidzilam tego uczucia.
- Dostalismy pozwolenie na opusczenie internatu na 4 godziny o 13:00 musimy wyjsc zeby byc tutaj o 17:00 .
- boze serio - skakalam z radosci w koncu opuszcze ta bude przynajmniej na kilka godzin.
- czekacie tutaj ja ide sie ogarnac - wszyscy skineli glowa
Wzielam ze soba potrzebne zeczy i weszlam do lazienki.
Wskoczylam pod prysznic umylam wlosy , zapach truskawkowego szanponu rozprzestrzenil sie po calej lazience. Po 20 minutach wyszlam z pod przysznica. Ubralam na siebie czarna koronkowa bielizne na to czarne spodenki do tego szara koszulka z zielonym logo Green Day. Lubie ten zespół , na nogi zalozylam szare vansy z zielonymi sznurówkami ,wlosy spielam wysoko w końskiego kucyka , oczy umalowalam tymrazem samym tuszem. Spojrzalam na ekran I Phone'a. Zostalo 10 minut do wyjscia. Wzielam okulary przeciw sloneczne , byl poczatek czerwca  , na wakacje pewnie bede musiala tu zostac. Rodzice nie mieli nigdy dla mnie czasu , nie wiem nawet czy zainteresowali by sie mna gdyby mi sie cos stalo , w czoraj wyslali mi duza sume pieniedzy na moje konto , wiec troche zaszaleje. Wyszlam z lazienki.
- wow , wygladasz nie samowicie , tak prosto - pisnely dziewczyny.
- to idziemy?- spytal Luke
Skinelam glowa , chwycilam go za reke. Wyszlismy wszyscy z pokoju i go zamknelam. Na poczatku poszlismy do wesolego
miasteczka. Pierwsze na co weszlismy to bylo KAMIKADZE , Mikey piszczal jak baba , Calum krzyczal z Luke'm cos niezrozumialego a Ash z Emma i nami smiał sie jak głupek. Potem zjedlismy wate cukrową.
- kto idzie zemna na to - wskazalam wielka dwuosobowa kule umocowana na dwoch linach , ktora wystrzeliwala na okolo 12 metrow do gory.
- cz..czy ciebie  p....powalilo - wyjąkał Cal
- nie kocham takie rzeczy , chyba ze wolicie przed tym isc na breakdens'a i ławke - zaśmialam sie
- to najpierw pojdziemy na tą lawke i no to drugie a potem na to sobie pojdziesz z kims tam - powiedzial Cal
- ja z nia pojde - powiedziala Ala patrzac sie w moja strone. Po lawce i breakdanse poszlam na ta kule , zaplacilam i usiadlam z Ala,starszy pan zapial nas strzelnie. Nasluchiwalysmy sie jak odlicza. Thre.... Two .... One. I wystrzelila pistrzalysmy jak powalone ,nigdy tak sie nie bawilam. Chlopaki i Emma patrzyli sie na nas z dołu.  Szczęki im opadły , gdy tylko sie zatrzymalo , wyszlysmy ze smiechem.
Zdziwieni chlopaki , nie mogli wydusic z siebie slowa. Poszlysmy jeszcze do sklepu po cipsy i cos do picia , dziewczyny wczesniej kupili ciastka i inne slodycze. Chlopaki tez weszli ja czekalam na zewnatrz , w pewnym momencie ktos za reke , wciagnal mnie w zaulek.
- co to ma znaczyc - wkurzona powiedzialam .
-ale jestes seksowna panienko- czuc bylo alkohol .
- zostaw mnie - wachal moja szyje
Nie wytrzymalam wkurzylam sie , niepozwolilam by ktos obcy mnie dotykal , uderzylam go z piesci w twarz , potem kolanem w brzuch i buzie. Polozyl sie i skuli z bulu. Nieopamietalam sie. Zaczelam go bic, przerwali mi chlopaki.
Luke wlasnie zobaczyl ciemniejsza z moich stron. Uspokoil mnie , nasczescie facet byl kompletnie pijany i nic nie pamietal.
 Powedrowalismy do internatu spowrotem. Poszlismy sie zglosic. Zapukalysmy.
- prosze - weszlysmy , za biorkiem siedziala  starsza pani , mila
- przyszlismy sie zglosic ze jestesmy - usmiechnelam  sie
- ooo przyszliscie nawet dziesiec minut przed czasem , za takie sprawowanie bede mogla was wypuszczac czesciej - odpowiedziala
- dziekuje i do widzenia- zamknelam za soba drzwi , pomyslalam co dzisiaj sie stalo , ze moglam by go nawet zabic.


-------------------------
No i mamy kolejny rozdział, licze na szczere komentarze , przypominam ze daje dedykacje. Przepraszam ze dopiero o tej godzinie ale bylam spisana i przyszlam kilka minut temu do domu ehhhh no czyli nie jestem grzeczna dziewczynka.

2 komentarze:

  1. Awww swietny*,* sa razem hihi spytal sie supi:** nie moge sie doczekac kolejnego juz :3 @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział :) kwhjerfirlfs

    OdpowiedzUsuń